Historia duszpasterstwa karmelitańskiego w Wadowicach

Duszpasterstwo ogólne

Klasztor wadowicki powstał jako dom formacyjny, nie wykluczało to jednak działalności duszpasterskiej mieszkających w nim księży. W pierwszej Mszy św. 1 listopada 1892 roku, odprawionej w kaplicy klasztornej, uczestniczyło około 40 osób. Wyspowiadano kilku penitentów, trzy osoby przyjęły szkaplerz. Były to skromne początki pracy duszpasterskiej karmelitów w Wadowicach. Przez pierwsze dwa lata w kaplicy pracowali o. Rafał i o. Jan Bouchaud, który zastąpił o. Bartłomieja Diaz de Cerio. O. Bouchaud znał wprawdzie język polski, ale kazań nie miał jeszcze odwagi mówić, pomagał za to w spowiadaniu. Kazania niedzielne i świąteczne były obowiązkiem o. Rafała, który językiem prostym mówił o tym, co było prawdą jego życia, a więc mogło łatwo przekonać uważnego słuchacza. Kaplica jednak stała się przede wszystkim miejscem, gdzie można się było wyspowiadać.

Pierwszy nawał penitentów miał miejsce w Adwencie 1892 roku. Obaj ojcowie spowiadali od rana do wieczora. Penitenci przybywali z Wadowic i okolicznych wiosek. O stałym wzroście liczby penitentów świadczy liczba przystępujących do komunii św. W listopadzie i grudniu 1892 roku do komunii św. przystąpiło ponad 900 osób, w roku następnym ponad 8 tysięcy, a w roku 1899 – ostatnim roku pracy w kaplicy – 28 tysięcy. Ze spowiedzi korzystali ludzie rozmaitych stanów, ale jak twierdził o. Jan Bouchaud – przeważnie albo dusze bardzo pobożne, albo wielcy grzesznicy. Do pierwszej grupy należeli tercjarze i tercjarki franciszkańscy, bardzo liczni w Wadowicach i okolicy, oraz pierwsze tercjarki karmelitańskie.

Oddziaływanie duszpasterskie klasztoru zwiększyło się bardzo po otwarciu kościoła. Systematycznie wzrastała liczba rozdawanych komunii. W roku 1900 przekroczyła ona 41 tysięcy, a w roku 1911 83 tysiące. Liczba ta utrzymała się do wybuchu II wojny światowej.

Przed pierwszą wojną światową niektórzy ojcowie utrzymywali kontakty z młodzieżowym mchem niepodległościowym. O. Anatol Jarzyna był znany z kazań patriotycznych. 23 listopada 1913 roku na nabożeństwie z okazji setnej rocznicy śmierci księcia Józefa Poniatowskiego, zwrócił się do młodzieży: „Bądź wielka… Zwyciężysz trudności i przeszkody, a oparta mocno na Kościele Chrystusowym i na tradycjach ojców naszych zbudujesz Polskę”. 9 września 1914 roku w kościele karmelitów odbyło się zaprzysiężenie 700 sokołów. Podczas wojny ojcowie i klerycy nawiązali w miastach austriackich kontakty z polskimi uciekinierami, rannymi żołnierzami w szpitalach oraz polskimi jeńcami z armii rosyjskiej.

W okresie międzywojennym kościół karmelitów w pewnym zakresie pełnił funkcje kościoła szkolnego. Katecheci organizowali w nim rekolekcje wielkopostne dla młodzieży oraz kilka razy w roku spowiedź. Po II wojnie światowej, od 1947 roku, przez kilka lat o. Jan Berchmans Kamiński był katechetą w szkole podstawowej.

Podczas okupacji, chociaż Wadowice znalazły się w ramach Rzeszy, klasztor bez większych trudności kontynuował działalność duszpasterską. Obowiązywał zakaz dzwonienia na nabożeństwa oraz zakaz urządzania procesji poza obrębem kościoła. Kościół mógł być otwarty od godziny 6 rano do 18 wieczorem. 1 września 1942 roku otrzymano zakaz spowiadania Niemców i volksdeutschów, a za Niemców uważały władze okupacyjne także Ślązaków, którzy przyjeżdżali do Wadowic, aby móc skorzystać ze spowiedzi w języku polskim. Nie da się ustalić, w jakim zakresie zakaz ten był respektowany, zależało to bowiem od indywidualnej decyzji spowiednika. Ojciec Bogusław Woźnicki współpracował z Armią Krajową. Aresztowany w 1944 r., był więziony w Bielsku, Oświęcimiu i Mauthausen. Klasztor organizował również pomoc materialną dla karmelitanek bosych w Krakowie. Od 1943 r. jeden z ojców przez kilkanaście lat był administratorem parafii w Graboszycach. Do 1941 roku ojcowie sprawowali opiekę duszpasterską nad więźniami w wadowickim zakładzie karnym, zleconą im w 1919 roku.

Przez cały okres, z różnym natężeniem, w zależności od obsady personalnej klasztoru, ojcowie wspomagali okoliczne parafie przede wszystkim spowiadając, także głosząc kazania okolicznościowe oraz rekolekcje. Po II wojnie światowej coraz częściej głosili rekolekcje i misje w parafiach innych diecezji oraz dla osób zakonnych. Klasztor obsługuje kaplicę sióstr Albertynek w Wadowicach, przez wiele lat prowadził również duszpasterstwo w kaplicy sióstr Nazaretanek. Ojcowie są spowiednikami obu zgromadzeń zakonnych oraz kilku zgromadzeń w innych miejscowościach.
W latach 1925-1939 klasztor objął kapelanie pomocniczą miejscowego garnizonu wojskowego, w związku z czym w niedziele i święta odprawiano msze św. dla żołnierzy oraz organizowano dla nich spowiedź w okresie wielkanocnym. Podczas I wojny światowej konsystorz krakowski zlecił klasztorowi opiekę duszpasterską nad szpitalami wojskowymi w Wadowicach. W 1984 roku klasztor sprawuje opiekę duszpasterską nad chorymi w szpitalu rejonowym oraz podopiecznymi w domu rencistów.

Świecki Zakon Karmelitański

Dawniej Trzeci Zakon Karmelitański, jest stowarzyszeniem ludzi świeckich, którzy pragną realizować istotne elementy duchowości karmelitańskiej nie rezygnując z życia w świecie, także z życia rodzinnego i zawodowego. Członkowie tego stowarzyszenia żyją w luźnych wspólnotach lub indywidualnie. Organizację, cele i zadania członków określają przepisy zatwierdzone przez Kościół. Pierwsza wspólnota tercjarska w Wadowicach powstała w 1893 roku, a pierwsze kandydatki otrzymały szkaplerz tercjarski z rąk św. Rafała Kalinowskiego, który jako przełożony był z prawa ich duszpasterzem.
W 1939 roku wspólnota liczyła około 60 członków, pochodzących z Wadowic i okolicy. W okresie międzywojennym posiadała ona własną bibliotekę, a w latach 1938-39 jej staraniem zbudowano tzw. .Dom wspólnej pracy”. Miał on dostarczyć pracy chałupniczej samotnym siostrom oraz być oparciem dla miejscowej wspólnoty. Warunki zaistniałe po II wojnie światowej uniemożliwiły zrealizowanie tych zamierzeń.

Bractwo Matki Bożej Szkaplerznej

Najbardziej masowym bractwem przy kościołach karmelitańskich, i to już w XVII wieku, było Bractwo Matki Bożej Szkaplerznej. Jego zasadniczym celem jest wspieranie członków w dążeniu do doskonałości chrześcijańskiej poprzez kult Matki Bożej, wyrażający się w naśladowaniu Jej cnót w życiu codziennym, niezależnie od stanu i zawodu. Tworzy ono wspólnotę osób noszących Szkaplerz bez żadnych form organizacyjnych. Jest równie dawne jak sam klasztor. W latach 1914-1949 wpisano do bractwa ponad 14 tysięcy osób. W Wadowicach otrzymał szkaplerz Karol Wojtyła, dzisiaj Jan Paweł II. Nosił go jako student i w dalszym ciągu nosi go jako papież, co potwierdził w telegramie na uroczystość koronacji obrazu Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej. Nabożeństwa brackie odbywały się w każdą trzecią niedzielę miesiąca.

Bractwo Dzieciątka Jezus

Pierwsze bractwa Praskiego Dzieciątka Jezus zakładano na ziemiach polskich u schyłku XIX wieku. W 1914 roku powstało ono przy krakowskim kościele karmelitów bosych, w tym samym roku erygowano je w Wadowicach. Celem bractwa jest szerzenie czci Dzieciątka Jezus poprzez rozważanie i naśladowanie przykładu Jego życia ukrytego. Główne nabożeństwo brackie było odprawiane 25. każdego miesiąca lub w niedzielę najbliższą tej daty. Głównym elementem nabożeństwa była tzw. Droga betlejemska, składająca się ze śpiewów, rozważań i modlitw skoncentrowanych wokół dziecięcych lat Chrystusa. Jakkolwiek bractwo było przeznaczone dla ogółu wiernych, skupiało przede wszystkim dzieci. W latach 1914-1921 w Wadowicach wpisano do bractwa 1680 osób. Liczba osób wpisanych do bractwa znacznie przewyższała liczbę uczestników nabożeństw i zebrań brackich. Bractwo posiadało własną bibliotekę. Bractwo to po okresie stalinowskim, kiedy zanikły z konieczności jego formy organizacyjne, praktycznie nie odrodziło się. Pozostała po nim tylko praktyka nowenny dla dzieci przed uroczystością Bożego Narodzenia.